Wywiad z Bartkiem Obłuckim po Maxxis FIM World Enduro Chamionship 2004
Povazska Bystrica - Słowacja
- 26/27.06.2004

Witam.
Jak oceniasz swój kolejny sezon startów w Mistrzostwach Świata w Enduro?
Jestem zadowolony, do tej pory idzie mi bardzo dobrze, zobaczymy jak będzie na koniec sezonu. Szczerze mówiąc to nie spodziewałem się, że tak często w tym roku będę stawał na podium i przyjdzie mi walczyć o drugie i trzecie miejsce, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Na koniec roku chciałbym być drugi za Stefanem Merrimanem. Stefan jest na innym poziomie i dla nas wszystkich w klasie jest na razie nieosiągalny.

Czy jesteś zadowolony ze współpracy z nowym teamem UFO Corse Yamaha Belgarda?
Tak, jestem bardzo zadowolony z teamu i nowego mechanika, mam z nimi bardzo dobre relacje. Większość czasu spędzam we Włoszech, gdzie mogę trenować wspólnie z Stefanem Merrimanem.
Czyli jeździsz w jednym zespole i trenujesz ze swoim bezpośrednim rywalem.
Nie podchodzimy obaj tak do tego.
Zmiana teamu sprawiła że w tym roku spełniły się twoje życzenia co do motocykla na którym chciałeś startować.
Z motocykla jestem bardzo zadowolony.
Na jakim modelu motocykla startujesz?

Jest to Yamaha WR250F.
Czy twój motocykl znacznie różni się od tego który kupujemy z salonu?
Ze swojej strony mogę powiedzieć, że nie ma rozrusznika i ma inną elektrykę, reszta to standard.
Jak z niezawodnością motocykla?

Na razie "odpukać" nic się nie dzieje, tak że jestem zadowolony bo motocykl wogóle nie sprawia mi problemów.
Jak w porównaniu do TM i Husqvarny?
Nie ma w ogóle porównania.
W przyszłym roku Słowacy organizują tu Sześciodniówkę.
Jak oceniasz rajd, trasę i organizację imprezy?

Organizacja rajdu bardzo dobra. Wydaje mi się, że jeżeli by padało to trochę nie przygotowali się na tą możliwość, bo trasa byłaby nieprzejezdna jak i testy. Za duże nachylenie trasy prób sprawiłoby, że nie wszyscy mogli by je przejechać. Trzeba by było je anulować i wynikły by problemy. Słowacy pokazali, że są w stanie zrobić bardzo trudne zawody. Jechaliśmy tu według czasów B i przyjeżdżaliśmy minutę, dwie przed czasem. Jeśli będą chcieli przygotują naprawdę ciężką Sześciodniówkę.
Jak oceniasz próby cross w tym rajdzie?

Dobrze, choć miejscami nieco wąskie i bardzo kręte.
A jak enduro test?
Bardzo dobry, długi, typowy enduro test.
Jak rajd na Słowacji wypada na tle innych eliminacji Mistrzostw Świata?

Porównywalnie jak inne zawody. Tu cały czas jechaliśmy po lesie. Najdłuższy odcinek asfaltowy to może było z 500m. Impreza porównywalna do tych we Francji czy Portugalii, dosyć ciężka.
Dziękujemy za rozmowę i życzymy kolejnych sukcesów w Mistrzostwach Świata.
Dla enduro.pl z Bartkiem Obłuckim rozmawiał Grzegorz Wesołowski