OBORNIKI 2004 I i II runda IMP i Pucharu PZM w Rajdach Enduro - 27/28.03.2004

Okiem Weterana

Artur Łukasik fot.Paweł Błaszczak Podczas drogi powrotnej z Obornik do Gdyni mój syn powiedział: "Tata swoje relacje powinieneś tytułować w tym roku - Wspomnienia Zdeptanego Ślimaka, zamiast Okiem Weterana." Był to oczywisty przytyk do naszej wolnej jazdy w porównaniu z konkurencją. Rzeczywiście trochę ślimaczyliśmy ale o tym potem.

Zawody odbyły się w Obornikach Wlkp. w dniach 27 i 28 marca tego roku oczywiście. Bardzo dobra strona internetowa obornickiego motoklubu www.motoklub.oborniki.info informowała wyczerpująco o mających się odbyć zawodach. Obornicki Motoklub pod kierownictwem Prezesa Waldemara Irackiego prezentuje się jako prężna organizacja organizując na swoim torze motocrosowym wiele imprez różnej rangi. Rok temu zorganizował Puchar PZM w Rajdach Enduro i była to zupełnie udana impreza. Nie inaczej było w tym roku. Na bazę rajdu znajdującą się w miejsowości Kowanówko przybyliśmy w piątek około 14. Park Maszyn fot.Paweł Błaszczak Nic nie wskazywało, że za parę godzin mają się tu rozpocząć zawody rangi Mistrzostw Polski. Pomni wspomnień zeszłego roku ( początek był taki sam) pojechaliśmy obejrzeć próby. Próba motocrosowa zlokalizowana była na miejscowym torze, który z roku na rok wygląda coraz lepiej. Pojawiły się na nim techniczne elementy wyposażenia, a i sam obiekt utrzymany jest bardzo dobrze. Poza tym jest to tor przyjazny użytkownikom, to znaczy bezpieczny i niezbyt trudny technicznie. Trasa próby wiodła kręto poprzez piaski, twardą ziemię, gdzie zaczynały się skoki i wysuszoną ( na szczęście) glinę. Tym samym zawodnik chcący szybko pojechać , musiał siłą rzeczy wykazać się wszechstronnością w jeździe na różnych nawierzchniach. No i trzeba było trzymać gaz , próba była szybka. Druga próba , wcale nie wolniejsza, zlokalizowana była około 2 km od bazy rajdu na łące przeciętej rowem z wodą. Trasa wiła się zakrętami i specjaliści miękkiego nadgarstka mieli używanie. Na szczęście było przyczepnie, więc można było wydmuchać z silników to, za co zapłaciliśmy kupując motocykle. Po powrocie na bazę rajdu stwierdziliśmy, że organizacja nabiera kolorów. Ustawiono park maszyn i rozpoczęto zgodnie z harmonogramem czasowym rejestrację zawodników. Bez specjalnych problemów zapisaliśmy się do rajdu i zdaliśmy motocykle po uprzednim badaniu technicznym. Samo badanie techniczne i przyjmowanie motocykli do parku maszyn zorganizowane było dobrze. Rano w sobotę, gdy pojawiliśmy się na starcie , okazało się , że ze 180 zapowiadanych przez organizatora zgłoszeń zrealizowało się 120. To i tak nieźle ale nie odbiega od średniej z zeszłego sezonu. Szczerze mówiąc miałem nadzieję, że wreszcie coś ruszy w polskim enduro i na starcie pojawi się znacznie więcej niż zwykle zawodników. No cóż , musimy na to jeszcze poczekać.

Przemysław Bielawski 206  Sebastian Baklarz201 fot.Paweł Błaszczak Trasa rajdu wiodła około 45 km pętlą wokół Obornik, a w każdym okrążeniu zawodnicy jechali dwie próby - motocrosową i enduro. Pierwszego dnia zawodnicy MP jechali pętlę 4 razy , a PPZM - 3 razy. W niedzielę wszyscy startujący jechali 3 kółka. Pogoda dopisała mimo , że było zimno. Jadąc szybko na motocyklu enduro zawodnik rozgrzewa się błyskawicznie i żadne zimno mu nie straszne. Oznakowanie trasy było bardzo dobre, a wszystkie skrzyżowania, przejazdy kolejowe i inne niebezpieczne miejsca zabezpieczone osobami funkcyjnymi w sposób perfekcyjny. Podobnie było rok temu, więc to nie przypadek, a tylko rzetelnie wykonana praca organizacyjna. Wprawdzie, według zapewnień , cała trasa miała być wyłączona z ruchu drogowego ( na tej zasadzie w zawodach wzięli udział zawodnicy na motocyklach motocrosowych) , to jednak asfaltami jeździły auta, nawet ciężarowe. To jednak szczegół , który nie zakłóca dobrego wrażenia jakie wynieśliśmy z Obornik. Przed próbami nie było PKC, więc zawodnicy wjeżdżali na próby prosto z trasy. Spowodowało to niejakie kłopoty na próbie cross, gdy zjechali się razem zawodnicy MP i quadów. Poza tym nie jest dobrze, gdy szybko ( czasy dość ciasne) jadący żużlownicy najeżdżają w lesie na znacznie wolniejsze traktory. Wprawdzie większość traktorzystów ustępowała drogi ( chwała im za to) ale byli też "ściganci", którzy blokowali trasę , szczególnie na jej wąskich odcinkach.

Bagienko fot.Paweł Błaszczak W niedzielę było mniej słońca ale nie padało i drugi dzień rajdu wypadł równie dobrze jak pierwszy. Jednym kłopotem było niewielkie bagienko przed próbą enduro. Patrząc na film z rajdu, bardzo niewielu zawodników przejeżdżało je bez problemu. Topiły się nawet znane nazwiska i gdyby nie okoliczni chłopcy, którzy wyciągali motocykle z błota, spóźnień byłoby bardzo dużo. Takie bagienka są elementem, co do którego mam mieszane odczucia. Na filmie widać, że gdy utopiło się już kilka motocykli, które w znacznej części blokowały przejazd, organizatorzy otwierali taśmy i puszczali innych zawodników "suchą stopą". Tak więc warunki nie były dla wszystkich takie same i na kogo popadło na tego bęc. Na mnie też bęc, bo również utopiłem moją Yamahę i musiałem się bardzo spieszyć aby nie spóźnić rajdu.
Przejdźmy do wyników:

Mistrzostwa Polski kl. Młodzik Wygrał Rafał Kiczko przed Bartoszem Pawlikiem i Kamilem Joć. Drugiego dnia nie ukończył kolega Rafał Kostecki, który pierwszego dnia był drugi. W kolejnych rajdach na pewno namiesza w klasyfikacji.

Mistrzostwa Polski kl. 125 Maciej Wróbel fot.Paweł Błaszczak Najszybsza i najlepiej obsadzona klasa pojemnościowa MP. Wreszcie wystartował Maciej Wróbel, który zajmując pierwsze miejsce pokazał wciąż olbrzymie możliwości. Technicznie jazda kolegi Wróbla wygląda jak zawsze bardzo dobrze ale odnosi się wrażenie, że przeszkadzają mu widoczne zaległości treningowe. No cóż dalej Maciej może być już tylko szybszy, co powinno przyprawiać o ból głowy głównego pretendenta do nr.1 w Polsce - Marka Przybysza. Drugie miejsce zajął Michał Szuster , a trzecie Karol Kędzierski. W pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej jest 6 zawodników klasy 125. Ci chłopcy naprawdę jeżdżą szybko i prezentują bardzo wyrównany poziom, a przecież brakuje braci Świderskich , którzy w tej klasie wiedli prym w zeszłym sezonie. Dobrze się też stało, że do tej klasy przeszli w tym roku czołowi zawodnicy Pucharu PZM 2003. Myślę o kolegach Mochockim, Podrażce i Łukasiku. Wiele nie zwojują, ale będą mieli możliwość jeździć z najlepszymi i brać z nich przykład. To powinno zaowocować w następnych sezonach. Do klasy tej przyszedł także kolega Janaszek jeżdżący w zeszłym sezonie MP pięćdziesiątką , a także Mateusz Bembenik, którego umiejętności wyniesione z torów motocrosowych zaowocowały dobrym 7 miejscem w klasyfikacji tej klasy.

Marek Przybysz fot.Paweł Błaszczak Mistrzostwa Polski kl.250 W tej klasie trzech pierwszych zawodników odbiega nieco poziomem od reszty. Są to Marek Przybysz, Wojciech Rencz i Mirosław Kowalski. W takiej też kolejności ukończyli te zawody. W grupie pościgowej tej klasy są koledzy Michalczuk, Wyszomirski i Piltek. Od kilku lat możemy obserwować rozwój sportowy kolegów Michalczuka i Wyszomirskiego. Jeżdżą coraz szybciej i w przyszłym roku ( a może w tym) mogą spokojnie mierzyć w pudło. Nie wystartowali Łukasz Bartos ( kontuzja) ani Łukasz Kurowski ( inne plany startowe). Wprawdzie kolega Kurowski prezentował się na próbie cross ale niestety poza klasyfikacją. Szkoda. Przy okazji- Michał Łukasik za moim pośrednictwem dziękuje Łukaszowi Kurowskiemu za pomoc okazaną podczas rajdu. Marek Przybysz został liderem klasyfikacji generalnej, a obserwowanie próby w jego wykonaniu jest dużą przyjemnością. Tego samego zdania byli kibice, którzy nagrodzili go brawami po kolejnym przejeździe próby cross.

Mistrzostwa Polski kl. p 250 Piotr Krasucki fot.Paweł Błaszczak Wygrał Jakub Przygoński przed ubiegłorocznym mistrzem Piotrem Krasuskim i Ryszardem Augustynem. Kolega Przygoński z roku na rok jeździ coraz szybciej więc nie dziwią tegoroczne aspiracje do pierwszego miejsca w tej klasie. Piotrek Krasuski nie sprzeda tanio skóry, a jest to zawodnik , który zawsze walczy do końca. Ryszard Augustyn jeździł enduro gdy obaj ci zawodnicy dosiadali jeszcze rowerków trzykołowych, tym bardziej wartościowe staje się jego trzecie miejsce. Sam jestem weteranem i wiem ile sił trzeba aby walczyć z takimi młodymi lwami jacy jeżdżą w tej klasie. Na pewno koledze Augustynowi pomaga jego świetna technika ale i tak jestem pod wrażeniem. Życzę zwycięstwa panie Ryszardzie. W tej klasie na ogonie pierwszej trójki siedzą Brzuśnian, Gazda i Skomorucha. Koledzy Łoboz , Ostrzyżek i Zych również mogą powalczyć o punkty. Wydaje się , że oprócz klasy 125 , jest to najbardziej wyrównana klasa MP.

Mistrzostwa Polski kl. Weteran Bogumił Wojtaszek fot.Paweł Błaszczak Wygrał Bogumił Wojtaszek, ubiegłoroczny zwycięzca PP. Na swoim terenie Boguś był trudnym przeciwnikiem. Tuż za nim z niewielką stratą uplasował się Grzegorz Chorodyński , ubiegłoroczny Mistrz Polski tej klasy. Wydaje się , że walka o prymat w tej klasie rozstrzygnie się między tymi dwoma zawodnikami. Mnie przypadło trzecie miejsce, które dla " rozdeptanego ślimaka" jest niespodziewanym ale bardzo cieszącym sukcesem ( mam nadzieję , że nie ostatnim). Tuż za mną uplasował się na zdefektowanym motocyklu Robert Larski, który ukończył ten rajd posługując się tylko 3 biegami swojej ćwiartki. Brakło na starcie Marka Krawczyka i Leszka Węgrzynowskiego, którzy zupełnie spokojnie mogą przetrzepać mi skórę. Chorodyńskiemu i Wojtaszkowi chyba nie. Chociaż to jest enduro - you never know. Wystartował też coraz lepiej jeżdżący Mariusz Natkaniec, który ukończył rajd na 5 miejscu.

Mistrzostwa Polski kl. 2K Rafał Sonik, Paweł Sobczyk, Robert Nabrdalik - oto kolejność tej klasy. Dwaj pierwsi walczą na pojedyńcze sekundy i sprawa tytułu jest otwarta. Nie wystartuje w tym roku Grzegorz Brzozowski, który uległ kontuzji podczas motocrosu w Obornikach 2 tygodnie wcześniej.

Puchar PZM kl. Młodzik Wygrał Łukasz Bembenik przed Mariuszem Serafinem i Tomaszem Wroceńskim. Tylko patrzeć jak całe polskie enduro opanuja Bembeniki.

Puchar PZM kl.125 Wacław Skolarus, Dariusz Habrat i Przemysław Bielawski. Oto pierwsza trójka tej klasy. Kolegę Skolarusa poznaliśmy już w zeszłym roku jako zawodnika szybko jeżdżącego, więc ten rok chyba będzie należał do niego. Sprawa dalszych miejsc jest otwarta ale dużo szans daję doświadczonemu Przemkowi Bielawskiemu.

Krzysztof Jarmuż fot.Paweł Błaszczak Puchar PZM kl.p.125 Najlepiej obsadzona klasa w zawodach. Wystartowało 29 zawodników. Najlepszym okazał się Krzysztof Jarmuż przed Maciejem Stolarskim i Sławomirem Kruszyńskim. Ci panowie zdążyli już w poprzednich sezonach przedstawić się kibicom jako skutecznie jeżdżący zawodnicy, więc wypada im tylko życzyć wytrwałości do zakończenia całego cyklu zawodów. Dopiero 5 miejsce zajął Darek Duda ale trzeba wiedzieć , że zawodnicy z południa przyjechali na zawody ze śnieżnego krajobrazu, a taki nie służy treningowi motocyklowemu.

Puchar PZM kl.2k i 4K Pierwsza trójka to: Piotr Jarosiewicz, Radosław Sawicz, Przemysław Nowacki. W klasie 4k triumfowali: Witold Kłeczek przed Tomaszem Bartosiewiczem i Romanem Eliaszem.

Puchar PZM kl.Weteran Tomasz Walendowicz fot.Paweł Błaszczak Wygrał bezapelacyjnie Wojciech Szczepański przed Krzysztofem Wasilewskim i Jackiem Gajówka. Wojtek od wielu lat jeździ szybko i pewnie, więc w tym roku ma ogromne szanse na końcowy sukces. Zwracam uwagę na kolegę Grygiela, który może namieszać w tej klasie. Przykremu wypadkowi na trasie uległ, startujący z nami od wielu lat, Andrzej Krakowiak. Andrzej przewrócił się na szczególnie nieprzyjemnym , pełnym korzeni odcinku trasy i uderzył w drzewa. Wyglądało to bardzo źle ale okazało się , że obrażenia są mniej groźne niż początkowo przypuszczano. Życzymy Andrzejowi dużo zdrowia i mamy nadzieję, że ten doświadczony zawodnik szybko powróci do nas i wyrwie kolegom chociaż kilka wazonów.

Zawody bardzo udane chociaż stosunkowo łatwe. Znowu brakowało ciepłej wody w hotelu Millenium w Obornikach. Oszczędności ?

Na sam koniec zostawiłem nieco dyskusyjną sprawę. Otóż Regulamin Sportu Motocyklowego w punkcie 12.4.1 mówi:

"Klasyfikacja indywidualna odbywa się w klasach na podstawie punktów karnych uzyskanych przez zawodników. Mniejsza suma punktów daje lepszy wynik. Jeżeli do startu w którejkolwiek z klas zgłosi się mniej niż 6 zawodników , zawodnicy tej klasy mogą być włączeni do konkurencji w następnej wyższej lub niższej klasie, z tym , że uzyskane punkty w połączonej klasie zostaną im zaliczone do mistrzostw w klasie, do której zostali włączeni. Organizator rajdu po zamknięciu listy zgłoszeń powinien powiadomić zainteresowanych zgłoszonych zawodników z niekompletnych klas."

Podczas tego rajdu w klasach Młodzik MP i Weteran MP było zgłoszonych i wzięło udział po 5 zawodników. Organizator nie powiadomił zainteresowanych, że wycofuje klasę i przesuwa jej zawodników do innej klasy. Słusznie. Akurat w przypadku klas Młodzik i Weteran byłoby to bez sensu, tym bardziej, że nie musiał tego robić ( patrz przytoczony punkt RSM). Zawodnicy zapłacili wpisowe i pojechali rajd w swoich klasach, jednak organizator nie wypłacił im startowego. W przeszłości zdarzało się , że w niektórych klasach startowało mniej niż 6 zawodników ale przynajmniej ostatnio nie zdarzyło się, żeby organizator nie wypłacił im z tego tytułu startowego. Tu w Obornikach to się zdarzyło. A więc co? Oszczędności na zawodnikach ? My zawodnicy wiemy, że organizatorzy dokładają wszelkich starań i często własnych pieniędzy aby rajd wypadł dobrze, ale czy organizator wie ile my zawodnicy wykładamy z własnej kieszeni aby pojechać rajd ? Skoro przyjeżdżamy z całej Polski, płacimy wpisowe, opony, paliwo, olej, części, wyżywienie, noclegi, obsługę, to może warto być nieco mniej małostkowym i uznać trud zawodników wygrywających nawet te słabiej obsadzone klasy. Do tej pory tak było, więc mam nadzieję, że Oborniki pozostaną w tym względzie raczej niechlubnym wyjątkiem.

W punktacji zawodników jeżdżących w MX Enduro Training Group by Mirosław Kowalski, zawody otrzymują:
- Trasa - 9 pkt
- Organizacja - 8 pkt
- Sędziowanie - 8 pkt
- Ocena ogólna - 25/30 . Nota - bardzo dobry.

Do zobaczenia na trasie.

Artur Łukasik

Zapraszamy do wymiany opinii

SZCZEGÓŁOWE WYNIKI Z RAJDU I KLASYFIKACJA INDYWIDUALNA

DOSTĘPNE NA STRONACH FIRMY ZUBIX OBSŁUGUJĄCEJ SYSTEMY OBLICZENIOWE I POMIAROWE NA RAJDACH ENDURO

Zdjęcia z rajdu
Autor: Paweł Błaszczak