IX i X Runda Mistrzostw Polski oraz IX i X Runda Pucharu PZM w Rajdach Enduro - 25/26.08.2007

Brzozów 2007

fot. Anna Wolska Tereny wokół Brzozowa, małego miasteczka koło Krosna, były areną zmagań polskich rajdowców w weekend 25/26 sierpnia. IX i X rundę Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Motocyklowych Rajdach Enduro zorganizowali działacze Automobilklubu Małopolskiego. Jadąc na te zawody byłem bardzo ciekawy, jak zostaną przeprowadzone, bowiem ostatnie dwie edycje tych zawodów organizowane przez Automobilklub Małopolski nie były zbyt udane. Zastrzeżenia dotyczyły niejakiego bałaganu organizacyjnego, ale przede wszystkim źle wytyczonych prób, ulokowanych na stokach narciarskich w taki sposób, że siłą rzeczy były cięte przez zawodników, co wielokrotnie stawiało znak zapytania przy osiąganych przez nich czasach.

fot. Anna Wolska Tym razem, w Brzozowie, nastąpiła zmiana dekoracji i próby poprowadzono zupełnie inaczej. W piątek, przed zawodami, panował niemiłosierny upał. Nawet w cieniu, w lesie, pot lał się z nas litrami. Zapisać się do rajdu nie było tak łatwo, bowiem depo znajdowało się prawie poza miastem, przy łące, na której wytyczona była próba cross, a motocykle przyjmowano do parku już w mieście, na boisku, koło miejscowej szkoły. Pomysł startu z centrum miasta jest bardzo dobry, ale jego realizacja nie była najlepsza. Za przykład dobrej realizacji można uznać ubiegłoroczny rajd w Nowym Kościele, ze startem na rynku w Świerzawie. Tam wszystko było świetnie przygotowane, ogrodzone, z podwyższeniem dla startujących motocykli, tak, że licznie przybyli kibice mogli dokładnie przypatrywać się całej procedurze startu najlepszych zawodników w Polsce. W Brzozowie wyjeżdżaliśmy z boiska szkolnego, gdzie było niewiele miejsca dla kibiców i od razu włączaliśmy się do ruchu ulicznego. Rajd w Brzozowie nie był specjalnie rozreklamowany, bo plakatów było tyle, co kot napłakał, a niewielu przechodniów wiedziało, że będzie rozgrywana impreza motorowa rangi Mistrzostw Polski. Jednak dająca się zauważyć obecność motocykli sportowych przyciągnęła całkiem sporą rzeszę kibiców na obie próby.

Po zdaniu motocykli i przygotowaniu depo poszliśmy spać z nadzieją, że w sobotę będzie zimniej. I, o dziwo, nasza nadzieja się ziściła, bo przez noc temperatura spadła o prawie 10 kresek. Rano w sobotę było powyżej 20 stopni ciepła, bezdeszczowo. Idealna pogoda do przejażdżki motocyklem. Do zawodów zgłosiło się 85 zawodników, w tym 29 z MP. Jest to najniższa frekwencja podczas rajdów w tym sezonie. Rok temu, podczas zawodów w Ustrzykach, na starcie stanęło 93 szoferów.

fot. Anna Wolska Wracam jednak na trasę. Po starcie i krótkim przelocie ulicami Brzozowa wjeżdżaliśmy na próbę cross. Organizatorzy przygotowali około 3,5 minutową próbę na polu o bardzo przyczepnej nawierzchni. Próba dość nudna, z łukami poprowadzonymi raz w lewo, raz w prawo, a jedynym urozmaiceniem był przejazd przez dróżkę biegnącą przez to pole, gdzie zawodnicy, korzystając z małego progu, wykonywali kilkumetrowe skoki. Tam właśnie stało najwięcej kibiców. Sama próba była bardzo szeroka, tak, że pomimo niedbale wbitych kołków, nikt ich nie przycinał i nie skracał trasy próby. Prędkości spore i duże przeciążenia na hamowaniu do łuków. Było tak przyczepnie, że motocykle o mniejszych silnikach pracowały na granicy swych pojemności cieplnych. Pierwszego dnia z powodu awarii maszyn nie dojechali tej próby koledzy: Skolarus i Strzelczyk z klasy Junior MP. Jak na twardych rajdowców przystało, pomimo zmęczenia, dopchali swe maszyny do mety, otrzymując oklaski od kibiców i kolegów. Niestety, motocykli na udało się naprawić, i drugiego dnia obaj zawodnicy nie wystartowali.

fot. Anna Wolska Po próbie cross był przelot do próby enduro. Jechaliśmy drogami wijącymi się wokół pól, przez osady, czasem wjeżdżając w las. Ta część trasy była łatwa, szybka i niezbyt dobrze oznaczona. Jednak limity czasowe, jakie przewidział organizator, były dość luźne, więc jeżeli część zawodników zabłądziła w pierwszym kole, to i tak zdążyła na swój czas na PKC przed próbą enduro. Próba enduro należała do najciekawszych elementów tych zawodów. Prawie 4 minutowa, poprowadzona duktami leśnymi o szerokości około 2-3 metrów. Po odcinku od startu, prowadzącym z góry, gdzie miejscami były koleiny powyżej osi, był krótki przejazd po pniach ( ciekawe odniesienie do testu extreme) i ponownie dukty, gdzie prędkości nierzadko przekraczały 100 km/h. To trochę za dużo i organizatorzy powinni zastosować szykany dla ograniczenia prędkości na prostych. Ostatni raz taka szybka, leśna próba enduro była wytyczona w Kraśniku ( 2006). Tam jednak zastosowano szykany, które pozytywnie wpłynęły na bezpieczeństwo jazdy, a osiągana prędkość była spora, ale nie do przesady. Była jeszcze jedna wada tego testu. Otóż wybrano najgorszy z możliwych wariant oznaczenia trasy próby. fot. Anna Wolska Wieszano na drzewach taśmy, buraczana po prawej ręce, niebieska po lewej ręce. Niestety wieszano je w zbyt dużych odstępach, stąd, idąc trasą próby, musieliśmy się czasem domyślać, którędy będziemy jechać. Na tej próbie organizator mógł śmiało zastosować znaki enduro, jakie są na trasie okrężnej, a miejsca szczególnie ważne, otaśmować. Niestety, słabe oznakowanie daje większe możliwości do interpretacji trasy, a także zachęca do szukania alternatywnych, w ramach istniejących przepisów, ścieżek przejazdu. Przyznam się, że sam, pod tym kątem przeglądałem tę próbę, jednak intencja organizatora w wytyczeniu tej trasy była na tyle wyraźna, że żadnych lepszych ścieżek nie znalazłem. Znaleźli je natomiast, zawodnicy, którzy takich ścieżek w zasadzie nie potrzebują. Łukasz Kurowski i Mateusz Bembenik zostali zdyskwalifikowani pierwszego dnia za ominięcie znaku ( taśmy koloru buraczanego) na tej próbie. Bembenik i Kurowski, nie potrzebują skrótów, aby zrobić dobry czas i udowodnić swoją wartość w polskim enduro. To jest dla wszystkich jasne. Zatem zakładam, z maksimum dobrej woli, że obaj ci koledzy przegapili ten znak podczas obchodu próby. To się może zdarzyć, szczególnie przy dość niechlujnym oznakowaniu. Tym niemniej ten znak tam był, co było oczywiste dla wszystkich innych zawodników. Zatem "dura lex, sed lex". Sędzia mógł zdyskwalifikować obu zawodników i zrobił to.
Koledzy: Bembenik, a w szczególności Kurowski, to absolutna czołówka polskiego enduro, ale oni także, jak każdy z nas, są omylni. Była wina, jest kara i koniec. Ale, ale, nie ze wszystkim jednak. Jeżeli pierwszym krokiem w dojrzałość jest zrozumienie, że za czynem idą konsekwencje, to ostatnim jest zdolność akceptacji tychże. Słuchając wywiadu udzielonego po tym rajdzie przez Łukasza Kurowskiego dla www.scigacz.pl odnoszę nieodparte wrażenie, że Łukasz ma jeszcze trochę drogi do przebycia. I to tyle komentarza do tej sytuacji.

Po wyjeździe z testu enduro był najciekawszy odcinek trasy okrężnej poprowadzony przez las, dość urozmaicony i zupełnie nieźle oznakowany. Mało było tam siedzenia, bo trzeba było się trochę pouwijać na motocyklu, ale czasy luźne, więc wszyscy mieli frajdę z jazdy. Na PKC przy bazie rajdu przyjeżdżaliśmy około 30 minut przed czasem, więc był czas na wszystko, łącznie z wypoczynkiem na leżaku :-). Drugiego dnia czasy skrócono, ale i tak były luźne. Trasa okrężna miała długość około 65 km i zawodnicy MP pokonywali ją 7 razy w ciągu dwóch dni, a zawodnicy Pucharu – 5 razy.

Wyniki

Mistrzostwa Polski

Mistrzostwa Polski - klasa Junior 50
Wygrał Rafał Bracik (KTM Novi) przed Przemysławem Bieleckim i Szymonem Frankowskim ( obaj KTM Novi). W walkę z kieleckimi młodzikami wdaje się czasem Damian Jędrzejczyk (KKM Kwidzyn), który zajął czwarte miejsce z dwóch dni.

Mistrzostwa Polski - klasa E1
Wygrał Paweł Szturomski (AP Głogów) przed Łukaszem Bartosem (KTM Novi) i Jakubem Przygońskim (AP W-wa). Mateusz Bembenik, skutkiem dyskwalifikacji w pierwszym dniu, nie odegrał większej roli w klasyfikacji z dwóch dni, ale drugiego dnia zajął 3 miejsce. Wiem, że jechał ten rajd z mocno obolałą nogą ( kontuzje z dawnych lat) i nie był przez to w optymalnej dyspozycji.

Mistrzostwa Polski - klasa E2/E3
Tym razem również, z uwagi na niską frekwencję, połączono te dwie klasy. Wygrał Marek Świderski (E3)(AP W-wa) przed Sebastianem Krywultem (E3)(BKM Bielsko) i Pawłem Świderskim (E2)(AP W-wa). Oczywiście najlepsze czasy kręcił podczas obu dni Łukasz Kurowski (SMK Krzeniów), który zresztą wygrał drugi dzień. Doskonale wypadł na tych zawodach Sebastian Krywult, który mocno zbliżał się na próbach do Kurowskiego i wygrał drugiego dnia z Markiem Świderskim.

Mistrzostwa Polski - Junior
Wygrał Marcin Frycz (SMK Krzeniów) przed Michałem Łukasikiem (KKM Kwidzyn) i Romanem Ulenbergiem (KKM Kwidzyn). Awaria motocykla pierwszego dnia, uniemożliwiła Wackowi Skolarusowi rywalizację z tą trójką. Warto dodać, że 4 miejsce zajął kolejny junior z KKM Kwidzyn – Sylwester Jędrzejczyk.

Mistrzostwa Polski - Weteran
Na starcie w Brzozowie pojawiło się tylko trzech weteranów, którzy ukończyli rajd w takiej kolejności: Grzegorz Chorodyński (Self Kielce), Artur Łukasik (KKM Kwidzyn) i Jacek Dębski (BKM Bielsko).

W klasyfikacji generalnej prowadzi Marek Świderski (AP W-wa) przed Sebastianem Krywultem (BKM Bielsko) i Łukaszem Kurowskim (SMK Krzeniów).

Puchar PZM - Junior 50
W gronie 4 startujących juniorów wygrał Konrad Widłak (KTM Novi) przed Igorem Widłakiem (KTM Novi). Pozostali zawodnicy nie ukończyli rajdu.

Puchar PZM - klasa E1
Wygrał pewnie jeżdżący Paweł Szymkowski (BKM Bielsko) przed Sebastianem Baklarzem i Maciejem Kanią ( obaj również BKM Bielsko). Niezależnie od wyników ostatniego rajdu, jaki odbędzie się w Kielcach w dwa tygodnie po Mistrzostwach Europy, Paweł Szymkowski zdobył już Puchar PZM w tej klasie. Najwyższy, więc czas dla tego utalentowanego zawodnika na starty w cyklu MP.

Puchar PZM - klasa E2/E3
Wygrał pewnie Marcin Małek (AMK Opole) przed Darkiem Dudą (BKM Bielsko) i Maciejem Juraszkiem (BKM Bielsko). Tutaj, podobnie jak w klasie E1, Puchar PZM zdobył już Marcin Małek. Kwestia drugiego i trzeciego miejsca jest prawie przesądzona, ale, aby potwierdzić swoje drugie miejsce Darek Duda powinien zadbać, aby kolega Adam Pawluszkiewicz (AMK Opole) nie zdobył kompletu punktów podczas ostatniego rajdu.

Puchar PZM - Weteran
Tutaj toczyła się bardzo wyrównana walka podczas obu dni rajdu. W gronie 7 startujących weteranów wygrał Krzysztof Gil( cały czas niezrzeszony) przed Pawłem Sikorą (Tryb Częstochowa) i Darkiem Kamińskim (KM Cross).W tej klasyfikacji może się jeszcze dużo zdarzyć podczas ostatnich zawodów w Kielcach.

Puchar PZM - 2k
Dwóch startujących, a kolejność następująca: Andrzej Zakrzewski i Krzysztof Laszuk, obaj Castrol Team.

Puchar PZM - 4k
Wśród quadów z napędem na obie osie, jak zawsze, frekwencja dopisała. Wystartowało 15 traktorzystów. Wygrał Sławomir Ulan przed Robertem Aniołem i Damianem Ratajczykiem, wszyscy ATV Polska. Uważam, że od najbliższego sezonu, z uwagi na osiągane wyniki i frekwencję na zawodach, właśnie ta klasa powinna być podniesiona do rangi Mistrzostw Polski. W końcu rajdy enduro, to niejako środowisko naturalne tych pojazdów.

Podsumowanie

Zawody w Brzozowie zaskoczyły mnie pozytywnie. Organizacyjnie nie były nic lepsze niż te z Ustrzyk, ale sportowo były już w pełni miarodajne. Trasa okrężna – niezła i przyzwoicie oznaczona. Próby również niezłe, chociaż ta enduro zbyt niebezpieczna i źle oznakowana, ale za to inna niż wszystkie. Czasy luźne, więc nie było ciężko. To był taki fajny rajd, gdzie w wielu momentach miałem frajdę z jazdy, ale i strachu trochę na próbie enduro.
Rozczarowały nas wszystkich puchary wręczane za osiągnięcia w MP i Pucharze PZM. Do tej pory działacze Automobilklubu Małopolskiego wręczali najładniejsze puchary w całym cyklu. Rajdy były słabe, a puchary piękne. Teraz rajd był niezły, a puchary nieładne. Jeżeli miałbym wybór, to biorę opcję tegoroczną. Na rajdy bieszczadzkie trzeba przyjeżdżać. Przy dobrej pogodzie pojeździcie sobie fajnie motorkiem, a przy deszczu, zawsze dostaniecie mocno w tyłek.

Zawody otrzymują notę 23/30, co oznacza - dobry.



Pozdrawiam
Artur Łukasik
Enduro Obsession Team



Film z rajdu w Brzozowie 2007
Realizacja: Renata Łukasik i Anna Wolska

Film z rajdu w Brzozowie 2007 - Operator kamery:Renata Łukasik i Anna Wolska .wmv 31 MB

Zapraszamy do wymiany opinii

SZCZEGÓŁOWE WYNIKI Z RAJDU I KLASYFIKACJA INDYWIDUALNA

DOSTĘPNE NA STRONACH FIRMY ZUBIX OBSŁUGUJĄCEJ SYSTEMY OBLICZENIOWE I POMIAROWE NA RAJDACH ENDURO

Zdjęcia z rajdu

Anna Wolska
© Wszystkie prawa zastrzeżone
aniawolska@o2.pl


fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska