III i IV Runda Mistrzostw Polski oraz III i IV Runda Pucharu PZM w Rajdach Enduro - Brezno 5/6.05.2007

Kongo w S³owacji,

czyli Miêdzynarodowe Mistrzostwa S³owacji i Polski w Motocyklowych Rajdach Enduro.

fot. Anna Wolska Tym razem drogi enduro zaprowadzi³y nas do piêknej, mocno górzystej S³owacji. Dzia³acze PZM uznali, ¿e przynajmniej jedna z rund MP mo¿e siê odbyæ wraz z Mistrzostwami S³owacji. Pomys³ dobry, w koñcu rajdy w S³owacji ciesz± siê, chyba s³usznie, opini± trudnych, a droga na miejsce zawodów zajmuje, mniej wiêcej, tyle samo czasu, co do Ustrzyk, gdzie je¼dzimy prawie w ka¿dym sezonie. Mieli¶my, zatem nadziejê na ciekawy, górski rajd, i nie zawiedli¶my siê, bo dzia³o siê bardzo du¿o. Do Brezna przyjechali¶my ju¿ w czwartek wieczorem, po to, aby w pi±tek mieæ do¶æ czasu na przejrzenie prób i zestrojenie motocykli ( baza rajdu znajdowa³a siê na wysoko¶ci oko³o 500 m npm). fot. Anna Wolska Pogoda by³a piêkna, a w pi±tek rano przywita³o nas wspania³e s³oñce. Humory dopisywa³y, wiêc nawet te kilka kilometrów zrobione piechot± po próbach, nie star³y nam u¶miechów z twarzy. Próba enduro by³a ulokowana tu¿ przy bazie rajdu. Prowadzi³a po stromym, zadrzewionym w znacznej czê¶ci, stoku prawie na sam szczyt góry, gdzie w lasku i na ³±ce by³o sporo zakrêtów, maj±cych zmiêkczyæ delikwenta, maj±cego po tym wszystkim, zjechaæ jeszcze na dó³, gdzie by³ start i meta tej próby. D³uga, momentami bardzo stroma, poprowadzona trawersami w lesie i na ³±kach, wyda³a nam siê do¶æ trudna, nawet przy piêknej pogodzie. Druga próba - cross - ulokowana by³a bli¿ej miasta, na górzystej ³±ce, gdzie prostych nie by³o wcale, tylko lewo, prawo i bardzo w±sko. By³ przejazd przez wodê po mini mostku z bali, by³y te¿ strome podjazdy i zjazdy. Ogólnie nic przera¿aj±cego, ale wiadomo by³o od razu, ¿e na próbach trzeba siê bêdzie uwijaæ. Motocykle zdawali¶my razem ze S³owakami i Czechami, których przyjecha³o ca³kiem sporo. Dodatkowo, podczas tego rajdu, rozgrywana by³a klasyfikacja Pucharu MACEC. Zawodnicy polscy byli klasyfikowani wed³ug regulaminu SMF. Z ramienia PZM rajdu pilnowali panowie Leszek Gontarczyk i Marek Kopczyñski. Sama baza rajdu by³a ulokowana z dala od miasta wokó³ niewykoñczonego jeszcze budynku, w którym zamiast biura zawodów umieszczono bar. fot. Anna Wolska Punkt obliczeniowy by³ ulokowany w przyczepie campingowej ko³o startu, a samo biuro mie¶ci³o siê na sto³ach przy starcie, pod bezchmurnym, na razie, niebem. Na szczê¶cie pogoda dopisa³a i deszcz nie zala³ papierów. O trasie mieli¶my niewielkie pojêcie, bo mapka wydrukowana przez organizatora pokazywa³a jedn± pêtlê, o bli¿ej nieokre¶lonej d³ugo¶ci ( w/g regulaminu - 35 km), z nastêpuj±cymi elementami:
Start - ciel (Enduro test)
1 Vyjazd
2 Cross - test
3 Kamenny prejazd
4 Vyjazd
5 Kamenny prejazd
6 Tunel
fot. Anna Wolska Proste i zrozumia³e, prawda? Nawet nieco monotonne. Niestety, rzeczywisto¶æ przesz³a naj¶mielsze oczekiwania. Ale po kolei. W kolejce do zdawania motocykli wiêkszo¶æ zawodników mówi³a, ¿e prognozy pogody przewiduj± deszcz na sobotê i niedzielê, ale tak naprawdê ma³o, kto bra³ pod uwagê tak± ewentualno¶æ, a na pewno nie organizator. Wed³ug regulaminu SMF ( S³owacka Motocyklowa Federacja) udzia³ w zawodach mog³y braæ tak¿e motocykle crossowe i na ogumieniu crossowym, natomiast zawodnicy z Polski obowi±zani byli, fot. Anna Wolska decyzj± polskiego sêdziego zawodów, p. Leszka Gontarczyka, startowaæ na ogumieniu enduro. Nic w tym z³ego, w koñcu na takim ogumieniu je¼dzimy wszystkie rajdy. Jednak porównaæ siê do zawodników ze S³owacji czy Czech ju¿ nie mo¿na. Klocek na oponie crossowej ma 17 mm wysoko¶ci, a na oponie enduro tylko 13. Na suchym to jeszcze pó³ biedy, ale na mokrym, to ju¿ bardzo istotna ró¿nica. Motocykle posz³y, zatem do parku ( wydzielona ta¶mami czê¶æ ³±ki), a my do pensjonatu Fantazja w Michalovej, kilka kilometrów za Breznem, gdzie mieli¶my bardzo dobre warunki noclegowe i wypoczynkowe. W nocy obudzi³ mnie deszcz. No, pomy¶la³em, trochê wilgoci na ten kurz siê przyda, zawody bêd± przyjemniejsze. I spa³em dalej. Niestety deszcz nie przesta³ padaæ i kropi³, z krótkimi przerwami, przez najbli¿sze dwa dni. Rano, gdy pojawili¶my siê na bazie rajdu, organizator przyjmowa³ jeszcze motocykle do parku zamkniêtego. Ludzi by³o ze dwa razy tyle, co wieczorem poprzedniego dnia. fot. Anna Wolska A deszcz ci±gle pada³... . Na depo pe³ne b³oto. Mamy jechaæ dwie pêtle w jednym okr±¿eniu. Jedn± d³ug±, jak na mapce, i drug±, znacznie krótsz±, bo tylko 35 minutow±. PKC tylko na bazie rajdu. Na obydwie pêtle by³o oko³o 2 godzin i trzeba by³o powtórzyæ to 3 razy ( Weteran tylko 2). Jedyne, co mogê powiedzieæ dobrego, to, ¿e czas przejazdu du¿ej pêtli by³ bardzo lu¼ny i przy w miarê sprawnej je¼dzie mo¿na by³o przyjechaæ na PKC do 30 min wcze¶niej. Krótka pêtla by³a znacznie cia¶niejsza - tylko kilka minut luzu. Na starcie pierwszego dnia stanê³o 275 zawodników wszystkich klas. Ukoñczy³o 183. Na starcie drugiego dnia pojawi³o siê 178 zawodników, a ukoñczy³o drugi dzieñ 158. Zawodników z polsk± licencj± A startowa³o tylko 19, a z licencj± B - tylko 16.
Ja startowa³em dopiero godzinê po pierwszych zawodnikach i by³o tak ¶lisko, fot. Anna Wolska ¿e ledwo uda³o mi siê wepchn±æ motocykl na miejsce startu. Deszcz pada jak cholera, ale jedziemy. Do próby cross ( ok. 5 min) trasa by³a ³atwa i na skrzy¿owaniach stali funkcyjni pokazuj±cy kierunek jazdy. U nas tylu funkcyjnych na trasie dawno nie widzia³em. Przynajmniej nie zb³±dzê, pomy¶la³em. Mimo, ¿e przede mn± przejecha³o próbê cross ok. 180 motocykli, by³a wci±¿ przejezdna, ale ju¿ bardzo ¶liska. Zmieniono tak¿e nieco jej konfiguracjê, o czym nie wiedzieli¶my. Odciêto stromy podjazd, i dobrze, ale czê¶æ zawodników mocno siê zdziwi³a id±c otwartym gazem na skoczek, po którym by³ ten podjazd, a teraz by³y ta¶my i skrêt w lewo. £ukasz Kurowski mówi³, ¿e da³ radê siê wyratowaæ i pojecha³ dalej, ale ju¿ Micha³ £ukasik, usi³uj±c w powietrzu prze³amaæ motocykl do nieoczekiwanego skrêtu w lewo, straci³ przyczepno¶æ na l±dowaniu (glinka-mase³ko) i po wykrêceniu pe³nego piruetu, zosta³ wypluty z siedzenia jak pestka wi¶ni z drylownicy. fot. Anna Wolska Skoñczy³o siê na kilkudziesiêciosekundowej stracie. Po wyje¼dzie z cross testu by³ taki malutki, ¶liski podja¼dzik, który niektórzy szturmowali kilka razy, a potem ³±kami, ju¿ bardzo ¶liskimi, do lasku. Tam by³ strumyczek, ciasno wij±cy siê po kamieniach, a przy brzegach gêsto rosn±cy las. Jecha³o siê to do¶æ d³ugo, w b³ocie, w towarzystwie motocykli z przodu i z ty³u. Jecha³o, to w tym wypadku wielkie s³owo - ot, przesuwa³o siê motocyklem z jednej kamienistej dziury do drugiej. Kiedy ju¿ my¶la³em, ¿e koniec tej mêczarni, co¶ zablokowa³o sznur raiderów. Jeden z nich stan±³ przy w±skim wyje¼dzie i nie móg³ ruszyæ. Po kilku minutach przepchn±³ motocykl, a wtedy ukaza³ mi siê widok stromej ³±ki, któr± nale¿a³o sforsowaæ prosto z tych kamieni. Na stoku, w ró¿nych pozycjach, sta³o b±d¼ le¿a³o kilku nieszczê¶liwców, wiêc co by³o robiæ? Pojecha³em mo¿liwie najlepszym ¶ladem, wiedz±c, ¿e jak stanê w po³owie tego podjazdu, to ju¿ na tej ¶liskiej ³±ce nie ruszê i bêdê musia³ siê wypychaæ. Tak te¿ siê sta³o, bo w enduro g³owa, to pocz±tek i koniec. Je¿eli wierzysz, ¿e dasz radê, to dajesz radê. Je¿eli jedziesz jak pies Chojrak ( znany bohater kreskówek), to spotykaj± ciê wszystkie najgorsze niespodzianki, jakie sobie wymy¶li³e¶. fot. Anna Wolska Nie chodzi tutaj o zamkniêcie oczu i otwarcie gazu - to prowadzi do przykrego i szybkiego zakoñczenia kariery. Chodzi o wiarê w swe umiejêtno¶ci i serce do walki nawet na najtrudniejszych elementach. Oczywi¶cie, przed wjazdem na kamienie, by³o mnóstwo ¶ladów omijaj±cych ten odcinek i jad±cych prost± drog± przez ³±kê na podjazd, który równie¿ mo¿na by³o ³atwo omin±æ. Tak siê z³o¿y³o, ¿e pierwszego dnia organizator nie przewidzia³ ¿adnego PKP na trasie, ani nawet ¿adnego sêdziego na motocyklu. Wszyscy, wiêc je¼dzili jak chcieli. Z pr±dem i pod pr±d. Znaczna czê¶æ zawodników omija³a najtrudniejsze elementy, co by³o tym ³atwiejsze, ¿e oznakowanie trasy by³o nadzwyczaj kiepskie, a ma³e znaki pozwija³y siê na deszczu i by³y zupe³nie niewidoczne. Ju¿ po pierwszym kó³ku wszyscy zorientowali siê, ¿e mo¿na praktycznie je¼dziæ od próby do próby, bez ¿adnych negatywnych konsekwencji. My¶lê, ¿e wielu tak nie robi³o, ale równie wielu tak w³a¶nie zaliczy³o pierwszy dzieñ. No có¿, tak ¼le oznaczonej i przypilnowanej trasy, nie widzia³em ju¿ od lat. fot. Anna Wolska Jako¶æ prób pogarsza³a siê z kó³ka na kó³ko, a zerwanych ta¶m praktycznie nie odtwarzano. Powodowa³o to spor± frustracjê zawodników, bo jak tu ¶cigaæ siê na próbach, kiedy ka¿d± z nich mo¿na by³o przyci±æ bez ¿adnych konsekwencji. Najbardziej zdenerwowa³o to £ukasza Kurowskiego i Mateusza Bembenika, którzy zaproponowali innym, aby nie koñczyæ tego rajdu i pojechaæ do domu. No có¿, ze sportowego punktu widzenia, pierwszy dzieñ tego rajdu nie mia³ rzeczywi¶cie najmniejszego sensu. W tym nale¿y przyznaæ racjê kolegom Kurowskiemu i Bembenikowi, ale jest i druga strona medalu. Zawodnicy je¿d¿± dla klubów i maj± wobec nich zobowi±zania, wiêc nie mog±, ot tak sobie, rezygnowaæ z udzia³u w zawodach. Czê¶æ zawodników wyda³a spore kwoty, aby przyjechaæ na ten rajd, wiêc my¶l o tym, aby zbojkotowaæ zawody, nie by³a im w smak. fot. Anna Wolska Ten punkt widzenia nale¿y równie¿ zrozumieæ. Tak, wiêc koledzy: Kurowski i Bembenik pojechali do domu, nie koñcz±c pierwszego dnia, a wszyscy inni jechali dalej. Trochê szkoda, bo szczególnie Qurak radzi³ sobie doskonale na takich ¶liskich próbach. Wszak u nas jest uznanym mistrzem jazdy po mase³ku. No có¿, to doro¶li ludzie i maj± prawo do w³asnego zdania. Oczywi¶cie dzia³acze PZM nie mogli wiedzieæ, ¿e organizator - Belko Moto Team z Brezna - nie poradzi sobie z organizacj± tych zawodów, dlatego trudno mieæ do nich o to pretensjê. Mogli mieæ nadziejê, ¿e bêdzie to ciekawy, trudny, górski rajd i taki móg³ byæ, bo warunki terenowe by³y fantastyczne. No có¿, nie tylko u nas mo¿na schrzaniæ organizacjê zawodów, chocia¿ start prawie 300 zawodników by³, jest i bêdzie zawsze wielkim wyzwaniem dla organizatora. Niezale¿nie od tego, z jakiego kraju pochodzi. No, ale ¿eby na trasie nie by³o ¿adnego PKP? ¯adnego lotnego sêdziego? ¯eby nie skonfigurowaæ inaczej prób, gdy by³o wiadomo, ¿e bêdzie la³o? Ma³o tego. ¯eby na próbach nie by³o funkcyjnych do odtwarzania trasy lub zapisywania skróciarzy? Jednym s³owem ch³opaki z Belko Moto Team, nie popisali siê my¶leniem. Mam nadziejê, ¿e chocia¿ na motorkach szybko je¿d¿±.
fot. Anna Wolska Tak czy inaczej, po fali protestów, aferek i innych akcji, jakie przetoczy³y siê przez depo pierwszego dnia, zmieniono na drugi dzieñ sporo rzeczy. Mianowicie, zrezygnowano ca³kowicie z próby cross ( by³a nieprzejezdna ju¿ od trzeciego ko³a pierwszego dnia), poprawiono nieco oznakowanie trasy, postawiono dwa PKP, po jednym na ka¿dej pêtli. Na trasie pojawili siê sêdziowie, którzy skrzêtnie zapisywali i dyskwalifikowali nieco mniej sprawnych skróciarzy. Specjali¶ci w tym fachu i tak dawali sobie radê. Wiem, bo widzia³em na w³asne oczy. Zmieniono te¿ konfiguracjê próby enduro, któr± znacznie skrócono, tak, aby w tych fatalnych warunkach mo¿na by³o siê trochê po¶cigaæ. Na próbie byli te¿ funkcyjni i odtwarzali trasê. Zatem, wyniki drugiego dnia by³y ju¿ bardziej miarodajne, je¿eli za³o¿ymy, ¿e wszyscy zawodnicy je¼dzili ca³± trasê, a tak do koñca nie by³o.

fot. Anna Wolska Wracam na trasê. Jestem na tym podja¼dziku z rzeczki kamienistej. Po wypchniêciu motorka i odzyskaniu oddechu, zobaczy³em piêkny widok - fantastyczne góry i ca³e mnóstwo ¿u¿lowników je¿d¿±cych w tê i we wtê w poszukiwaniu trasy. Po znalezieniu kierunku przejecha³em jeszcze jakie¶ b³otko i pojecha³em na podjazd dla weteranów, który da³o siê wjechaæ bez specjalnych problemów. Ten dla hardcorowców ( obowi±zkowy dla klas pojemno¶ciowych MP i MS) by³ zaraz obok, znacznie krótszy, ale bardziej stromy, kamienisty i sakramencko ¶liski. Na filmiku s± fragmenty tego podjazdu, ale nie oddaj± stromizny. By³a ona nieco wiêksza ni¿ ta na podje¼dzie za Lubiechow± w Nowym Ko¶ciele.
Znaczna czê¶æ zawodników forsowa³a go kilka razy zanim znalaz³a siê u góry. Jedni wje¿d¿ali, inni zje¿d¿ali. Kibice przeszkadzali, bo stali na trasie wjazdu, a trzeba wam wiedzieæ, ¿e S³owacy raczej nie pomagali zawodnikom i jak który stan±³ przed szczytem, musia³ siê wypychaæ sam. Niby zgodnie z regulaminem, ale tak jako¶ nie³adnie. U nas, co by nie powiedzieæ, nawet w Kielcach pomagaj±. Drugiego dnia wszyscy je¼dzili ju¿ tylko podjazdem dla weteranów, który te¿ zacz±³ byæ trudny.
fot. Anna Wolska Potem by³y znów trawersy na bardzo ¶liskich ³±kach, gdzie z czasem porobi³y siê koleiny, z których nie nale¿a³o wypadaæ. Takie zgubienie koleiny skutkowa³o natychmiastowym zsuniêciem siê motocykla kilka metrów ni¿ej, sk±d wyjazd by³ zawsze problemem. Widzia³em wielu ¿u¿lowników, którzy mozolnie wydobywali siê na trasê, czêsto zsuwaj±c siê wielokrotnie w dó³. Siedz±c przemokniêci na swoich oblepionych b³otem i glin± maszynach, tworzyli zestaw cz³owiek/motocykl o dynamice ¿uka-gnojarka i wygl±dzie potwora z bagien. Znowu rzeczka z kamieniami i stromy wyjazd z rzeczki, koleinami po ch³odnicê. Jak ju¿ cz³owiek wydoby³ siê na po³oninê, to zaraz by³ zjazd do tunelu pod drog±, pe³nego du¿ych kamieni, a potem gliniastymi koleinami, sposobem na narciarza kilkaset metrów w górê. Potem jeszcze kilka ¶cie¿ek na ³±kach i koniec du¿ego ko³a. Odpoczynek i PKC. Ma³e ko³o rozpoczyna³o siê prób± enduro, na której ( pierwszego dnia) mo¿na by³o utopiæ motocykl w b³ocie lub zsun±æ siê z trawersu w lesie pomiêdzy drzewa, tak, ¿e próba zamiast ok. 9-10 minut mog³a potrwaæ i 18 minut. fot. Anna Wolska Po wyje¼dzie z próby by³ taki ³±kowo-¶cie¿kowy przelot do lasku, gdzie trasa prowadzi³a bardzo stromo w dó³ ( technika wolnego zjazdu z ty³kiem na siedzeniu i lew± nog± na ziemi), a potem d³ugo w górê po kamieniach, pomiêdzy drzewami. Jecha³em ten odcinek drugiego dnia w ostatnim kole i by³ koszmarnie mêcz±cy, a ci±g³a jazda na pó³sprzêgle, da³a mi ¿yciow± szansê na wymianê tarcz sprzêg³owych, bo na spalonych je¼dziæ siê nie da... Znów PKC i odpoczynek, chocia¿ znacznie krótszy ni¿ poprzednio, i dalej w trasê.
Mistrzostwa S³owacji i Polski jecha³y po trzy ko³a w oba dni. Puchar - trzy razy w sobotê i dwa w niedzielê. Weterani i Hobby - po dwa razy. Zawsze, podczas tak trudnych zawodów zastanawiam siê, co pcha tych ludzi do tego sportu? Laury sportowe? Raczej nie, bo kto w Polsce s³ysza³ o dobrych zawodnikach Enduro? Apana¿e? Chyba do p³acenia, bo przy istniej±cym regulaminie nie zwróci siê nawet czê¶æ kosztów. Zatem co? My¶lê, ¿e jest to sport, w którym ogromn± rolê pe³ni zwyk³a ludzka przekora i hardo¶æ. Zdobywamy szczyty, bo s±. Prze³amujemy kolejne bariery, bo dlaczego nie? Koñczymy takie rajdy, niekoniecznie dla wyniku, ale z szacunku dla siebie i kolegi jad±cego obok. Wszyscy, którzy ukoñczyli, choæ jeden dzieñ takiego rajdu, mog± czuæ siê zwyciêzcami.

Wyniki

fot. Anna Wolska Trudno mówiæ o wynikach sportowych przy tak fatalnie zorganizowanych zawodach. Zatem podarujê sobie omawianie poszczególnych klas i skoncentrujê siê na Klasyfikacji Generalnej. Wygra³ Micha³ Szuster, który po raz pierwszy od sezonu 2005 pojawi³ siê na Mistrzostwach Polski. Szuster, je¿d¿±cy, na co dzieñ w Mistrzostwach W³och i dodatkowo w Mistrzostwach Europy, pokaza³ ¶wietn± dyspozycjê, wygrywaj±c bezapelacyjnie ca³y rajd w swojej klasie, a tak¿e generalkê s³owack± i polsk±. ¦wietnie radzi³ sobie w tych arcytrudnych warunkach i obieca³, ¿e w tym sezonie pojawi siê jeszcze na Mistrzostwach Polski. Drugi w naszej generalce by³ Marek ¦widerski ( AP W-wa), a trzeci Pawe³ ¦widerski ( AP W-wa). Popularne ¦widry, koncentruj±c siê na Rajdach Enduro, prezentuj± siê tym lepiej im warunki s± trudniejsze. Czwarty to Sebastian Krywult (BKM Bielsko), który za nic ma uci±¿liwo¶ci pogodowe i przeje¿d¿± takie rajdy ze skuteczno¶ci± znanego wszystkim quada bojowego z okresu II Wojny ¦wiatowej - T 34. Na pi±tym miejscu ulokowa³ siê rewelacyjnie jad±cy Wacek Skolarus (KS Aquila). Bardzo dobre czasy na próbach ka¿± upatrywaæ w Wacku faworyta w walce o tytu³ Mistrza Polski w klasie Junior. Szósty by³, zdaj±cy siê wracaæ do dawnej formy, £ukasz Bartos (KTM Novi), a na siódmym miejscu przyjecha³ kolejny junior i bezpo¶redni rywal Skolarusa - Marcin Frycz (SMK Krzeniów).

Podsumowanie

Przyznam, ¿e ró¿nie oceniano ten rajd. Od 20/30 - argumentem by³a mo¿liwo¶æ robienia ciekawych zdjêæ i ujêæ filmowych - do 12/30 - bo sportowo by³ zupe³nie bez sensu. Rajd dostaje ocenê:

15/30, co oznacza pa³ê.



Fatalna organizacja i takie¿ sêdziowanie. Bardzo trudna trasa, ale przejezdna w ka¿dym odcinku. Taka sobie baza rajdu. Ciekawie ustawione próby, niestety ich konfiguracja by³a zupe³nie niedostosowana do pogody. Sympatyczni gospodarze. Niez³e piwo.
Na rajdy do S³owacji z pewno¶ci± jeszcze siê wybierzemy, bo ten rajd traktujemy tylko jako jednorazow± wpadkê organizacyj±.

Pozdrawiam
Artur £ukasik
Enduro Obsession Team



Film z rajdu enduro Brezno 2007
Realizacja: Renata £ukasik, Anna Wolska, Marcin Spirowski

Film z rajdu enduro Brezno 2007 - Operator kamery:Renata £ukasik, Anna Wolska, Marcin Spirowski .wmv 32 MB

Zapraszamy do wymiany opinii

SZCZEGÓ£OWE WYNIKI Z RAJDU I KLASYFIKACJA INDYWIDUALNA

DOSTÊPNE NA STRONACH FIRMY ZUBIX OBS£UGUJ¡CEJ SYSTEMY OBLICZENIOWE I POMIAROWE NA RAJDACH ENDURO

Zdjêcia z rajdu

Anna Wolska
© Wszystkie prawa zastrze¿one
aniawolska@o2.pl


fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska
fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska fot. Anna Wolska